Znów włączony Avatar ... I wspomnienia ... Setki wspomnień ... I ta cholerna cisza ... Ani "koniec z Nami " ani "kiedy sie spotkamy" nic ... A ja zawieszona w próżni ... Jasne najłatwiej sie poprostu nieodzywać ... I zlewać człowieka totalnie ... To najłatwiejsze ... Czy ja naprawde oczekuje za dużo ? Pogadać od czasu do czasu ... Spotkać sie na glupie piwo ... ALe w sumie nikogo do niczego nie zmusze ... I wcale tego niechce ... Poprostu obdarzyłam uczuciem nieodpowiednia osobę ... Cudowną osobę ... Ale nieodpowiednia ... Najgorsza jest ta cisza ... I co mam czekać ... Aż przyjdzie "ochota" ? ... Czemu to gtak cholernie boli ? Czemu wczesniejsze słowa o Przyjaźni ... ikazały sie najzwyklejszym kłamstwem ... ? Kłamstwem które teraz tak boli ... Ehh... musze gdzieś dziś wyskoczyć ... Zapomnieć choć na chwile ... Zmienic tor myślenia ... I wyłaczyc ten cholrny film ... ;-( Który niesie ze sobą tyle wspomnień ... Wspomnień cudownych chwil które pewnie już nigdy sie nie powtórzą ...
Ehh ... Kolejny ciezki dzień dobiega końca ... Cięzki bo ... pełen wspomnień ... Najgorsze jest to ze niepotrafie ... Zająć myśli czymś innym ... Czego mi brakuje ? Co mi tak cholernie zaimponowalo ? ... Pytam samej siebie i niepotrafie znaleźć odpowiedzi ... Wnętrze ... Optymizm ... Cudowny uśmiech ... Który pokochałam ... Śmiech ... Sposób bycia ... Zachowanie ... Coć nieraz przez nie cierpialam ... Wesołe spojrzenie ... Oczy ... Umiejetności kulinarne ... ( mniam) :-) ... Ciekawy charakterek ... Wspólna szamka w łózku przy filmie ... Wspolne pichcenie w kuchni ... W końcu wspólne figle ... pod kołderką ... Mogłabym tak wymieniac w nieskończoność ... Ale do czego to prowadzi ... ? do tego ze siedze i wspominam ... I robie sobie nadziej na niewiadomo co ... A przecież ... Nie ... to bez sensu ...
I co mam napisać ... Że za Nim tęsknie ... że nierozumiem czemu sie do mnie nie odzywa ? ... Ze chcialabym chociaz wiedzieć na czym stoje ... Czy sie jeszcze spotkamy czy juz nie ... Czemu mnie to tak boli ... Przeciez uklad byl prosty ... Tylko ja niepotrafie go zrozumiec ... Myślałam ze jak kogoś poznam to zapomne ... Ale to tak nie dziala ... Jednak wspomnienia wracają ... I to czasem ze zdwojoną siłą ... Czyli metoda klin klinem na mnie nie działa ... Wiem że mi przejdzie ... Za jakieś pól roku ... Może ... Pewnie ma mnie za jakąś głupią gęś ... Która sie głupio zakochała ... I teraz chce ... zreszta niewazne ... Nigdy w domu nie miałam Milości ... ale to żadne wytlumaczenie ... Co bym chciala ... ? czasem sie spotkać ... Tak poprostu ... Nawet na kawe ... Na piwo w pabie ... Na film u Ciebie ... Na zwykłe przytulenie ... Bez sexu ... Tak poprostu jak Przyjaciele ... Kiedyś mówiłeś coś o Przyjazni ... Choć skasowałam smsy to itak pamietam ich tresc ... I to co mi mowiles ... ze ... zależy Ci na mojej przyjazni ... I ... zrobisz wszystko zeby mnie wspierac ... A teraz robisz wszystko ... zebym ... zrozumiala ... ze nieznacze dla Ciebie ... kompletnie nic ... Czyli te wszystkie slowa ... To wszystko ... Tak wiem zbyt mocno to wszystko biore do siebie ... Ale ja taka juz jestem ... Niepotrafie sie zmienic ... I jesli ... Naprawde kompletnie Ci juz niezalezy ... Jesli te wszystkie slowa o Przyjazni bo nie mowie tu o czyms wiecej bo niechce Cie do niczego zmuszac ... Ale jestes naprawde fajnym facetem ... I jesli niechcesz ... Juz nic ... To ... sama niewiem .... Czemu to takie trudne ... Musze odpuscic ... Pewnie zle odebrales to ze Ci kupilam prezent ... Niewiem moze myslisz ze wciaz licze na cos wiecej ... Pisze to wszystko tu ... bo ... Niepotrafie wprost Tobie ... Tak masz racje glupio sie zakochalam i pewnie zachowuje sie jak nastolatka .... ale inaczej nie umiem ... Taka jestem ... Kiedys na poczatku mialam wrazenie ze ... naprawde mnie polubiles ... A co do prezentu ... Kupilam Ci go bezinteresownie .... Nie oczekuje niczego w zamian bo wielka radosc sprawilo mi podarowanie Go Tobie ... I szukanie tego wlasnie zapachu ... Ehh niewazne ... Koniec tego wywodu bo itak to do niczego nie prowadzi ... Coć tu moge do Ciebie napisac ... Choc itak tego pewnie nie przeczytasz... Ok koniec
A myslałam że już się uwolniłam ... Od wspomnień ... Od wszystkiego ... ALe teraz ... dziś widzę jak bardzo sie myliłam ... Wystarczyła tylko chwila ... Ehhh .... wszystko niema sensu ... Dlaczego tak ciężko jest uwierzyć i zrozumieć że jestem ... tylko ... Szkoda słow ... Czemu akurat Ty ... czemu ??? Czemu wciąż .... Cię tak mocno ... Kocham ... ? I dalczego to to tak boli ... Znów świeczki melisa muza chili out ... Samotne popoludnie ... Ostatnie ... I moze lepiej ... Bo kolejnych bym nie wytrzymała ... To zbyt mocno boli ... Wspomnienia ... I wszystko inne ... Czekanie na niewiadomo co ... Znów wszystko wróciło ... Kolejna noc z mokra do łez poduszką ... Przecież masz mnie gdzieś ... Czemu tak trudno mi to zrozumieć ... Czemu nie potrafie byc zimną suką ... Dlaczego mnie w sobie rozkochałeś ... dlaczego ...I co teraz zrobić zeby zapomnieć ... Zapomnieć wszystkie wspólne chwile ... Ja tylko pragnę żeby tak nie bolalo ... tylko tyle ... Nic wiecej ... Juz na nic nie licze ... Bo to bez sensu ... Pewnie ju,z sie nawet nigdy nie spotkamy ... ;-( ... Czemu tak boli ... znów ... myślałam ze juz bedzie lepiej ... lżej ... A wcale nie jest ...
Znów klimaty muzyki chili out-u tysiaca zapalonych świec ... I uczucia samotności ... Czy tęsknie ... Niewiem ... Wszak układ był prosty ... Wiadomo co ... A moje głupie serce wciaż szaleje ... Choć staram się wszelkimi sposobami zagluszyć jego szaleńcze łomotanie ... Wyłączenie ... Desperacko potrzebuje resetu ... Mordercza impreza suto zakrapiana magicznym płynem o nazwie alkochol ... Po ktorym wszak wszystko Ci wolno ... I gdzies masz to ze ktos Cie niechce z tego czy tamtego powodu ... Pragne sie zapomniec ... Zapomniec sie w dzikim tancu ... Tanczyć tanczyć tańczyć do utraty tchu ... W uszach glucho od muzy ... Nogi sie placza od alko a Ty -> jesteś szczęśliwa ... bo zapomnialaś o wszystkich problemach ... O totalnej olewce na Twoją osobe ... O tej cholernej tesknocie ... A potem ... zasypiasz ... Spełniona ... A przedewszystkim ... WOLNA ... Wolna ... wolna ...
Nowy Rok ... Ale problemy te same ... Wspomnienia gonią wspomnienia ... I chyba juz tylko to mi zostało ... Wczorajsza Osiemnastka Siostrzyczki ... I żal do Rodziców ... Że ja ... nie mialam wlasciwie nic i swojej osiemnastki nawet nie pamiętam ... Bo nie pamietam ... Nawet tego dnia ... Nie mowiąc już o innych rzeczach ... Znów uczucie niepotrzebnej ... Odrzuconej ... Ktoś by powiedział " przecież tak masz zawsze ... powinnas sie do tego przyzwyczaić ... " ... Cholera nie potrafię ... Co ja na to poradzę ze pragne czuć się komuś potrzebna ... Nie tylko do jednego ... Ehh ... Już w to niewierze ... że kiedykolwiek moje życie się odmieni ... Wychodze teraz na zazdrośnice ... Odnosnie osiemnastki ... Ale gdy sie tak wiele takich i podobnych rzeczy zbierze razem ... To czlowiek w końcu niewytrzymuje ... I choć łzy polykam w samotności ... To jednak boli ... Wyskok wczoraj z Przyjaciółką na miasto w poszukiwaniu osiemnastkowego prezentu dla Siorki ... Wielka przyjemnośc ale i żal ... Tak wiem minęlo juz tyle lat ze powinnam zapomniec ... i zapomnialam ... ale ... w Osiemnastke Pauli ... bolesne wspomnienia wrocily ... Marze by sie do kogoś przytulić wygadac wyplakac i dostac w zamian zwykle przytulenie ... Tak robie z siebie ofiare ... Ofiara losu ... Znow tysiące mysli ... Tesknota ... I samotna noc ... Za duzo jak dla mnie ...
Nadzieja ... Jednak nie jest tylko matką głupich ... Niewiem jak to będzie ale może nie wylece z mieszkania ... :-) Pozatym cholernie tęsknie ... Tak Tęsknie ... Znów mnie dopadly mysli ... W nocy ... Ale dziś juz jest lepiej ... Ogólnie lepszy nastrój ;-) Nawet kilka godzin przespalam ... :-) Jutro i pojutrze schronisko ... Znów wstawanie o 6 rano do 16 ... Ale te zwiarzaki tak bardzo potrzebuja Milości czlowieka że jadę tam z miłą chęcią ... ;-) Chociaż te zwierzaczki chca mojej Miłości ... Właśnie reklamują sylwka w wawie ... Hmmm ... A w Łodzi nic ... Jakoś 2 lata temu potrafili zrobić super impreze na placu wolności a teraz ... Lipa ... Ocho znowu mnie dentysta wzywa ... Tego mi tylko brakowało ... Ok spadam dzwonili z pracy ... ;-)
skomentuj (0)